Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘Osobiste’ Category

Grypa

Wszystkich nas dopadła, mnie ostatniego (choć jako jedyny nie miałem szczepienia ) i zdecydowanie przeszedłem ją najszybciej. Stefek ma “tylko” katar ale i tak jest to powód do niesamowitego marudzenia i płaczu przez godziny… błogosławiony niech będzie wytwórca Paracetamolu dla dzieci.
Do roboty przylazł mi ostatnio jeden totalnie zaprut koleś. Z trudem utrzymał równowagę, zapatrzył [...]

Przeczytaj cały Post »

Po 5ciu tygodniach…

Znowu się  obijałem z wpisami przez ponad miesiąc. Na usprawiedliwienie powiem, że po prostu nie mam siły - Stefek potrafi zająć każdą wolną chwilę. Cholera, nawet nie mam czasu pograć w WoWa… Ale chłopak rośnie zdrowo - już możemy zacząć planować mu przyszłą karierę - sądząc po sile uścisku z całą pewnością może znaleźć pracę [...]

Przeczytaj cały Post »

Jestem tatą!

Z prawdziwą przyjemnością informuję że w piątek tuż po północy urodził nam się synek - Stefan Marcin. Zarówno on jak i mama czują się dobrze, choć są wyczerpani ciężkim porodem - siedzieliśmy w szpitalu przez ponad 36 godzin. Indukcja porodu się nie udała ze względu na pozycję, więc po wielu godzinach bólu (epidural nie zadziałał, [...]

Przeczytaj cały Post »

Odliczanie

Dziś jest wtorek 29ty kwietnia. Jutro o 7:30 idziemy do szpitala, gdy wrócimy będzie nas o jednego więcej.

Przeczytaj cały Post »

Uczymy się rodzić

Ponoć rodzenie to najnaturalniejsza rzecz na świecie. To powiedzcie mi dlaczego jak idiota biegam od jednej poradni dla rodziców do drugiej? O karmieniu wiem już więcej niż chciałem, wiem czym się różni epidural od gazu (gazu sam spróbowałem - działa…zabawnie ) czy Penta…umm… zapomniałem. No i lekcje są prowadzone w stylu przypominającym skrzyżowanie [...]

Przeczytaj cały Post »

Ciążowo

Jak wiecie z moją lubą jestesmy przy nadziei. Szczęście to niezmierne, oczywiście kupa strachu… i kłopotów. Oczywiście zdecydowaną większość niewygód musi znosić moja Lisa - brzuszek rośnie, niewygodnie, gorąco,puchną kostki… Ale i mnie się dostaje. Pośrednio…
Jeśli przeżyliście ciążę, wiecie że wszystkie te kawały o zachciankach są znacznie bliżej prawdy niż chcielibyście przyznać  - pametam jak [...]

Przeczytaj cały Post »

25 lat Blade Runnera

W grudniu mija nam właśnie ćwierć wieku od czasu nakręcenia tegoż wspaniałego filmu, mojego ulubionego zresztą. Podobno z tej okazji ma być wydana specjalna wersja filmu (to już by była 5ta, po wstępnej, “producenckiej” i “międzynarodowej” z monologiem Deckarda i reżyserskiej, która wróciła do oryginału). Hmm, coś co bym zapewne chciał na gwiazdkę :>
Australijski magazyn [...]

Przeczytaj cały Post »

Brunetki wieczorową porą

Jedną z niewielu przyjemności nocnej pracy z ludźmi jest widok tych wszystkich pięknych  wyszykowanych dziewczyn do wzięcia idących nocą na miasto. Trochę mniej piękny jest widok gdy z miasta wracają, z rozmazanym makijażem, zmarznięte czy spocone. Mimo że jestem szczęśliwie zaręczony zdarza mi się uśmiechać z odrobiną rozmarzenia do tych wszystkich pięknych panien… Och, [...]

Przeczytaj cały Post »

Cena za prawo do życia i szczęścia

Nie, nie będzie to wpis o aborcji, tylko krótkie podsumowanie moich wydatków, jakie musiałem ponieść by żyć tu gdzie jestem:

bilet: 5000PLN
wiza 160 NZ$
3 czasowe pozwolenia na pracę - 3x 120 NZ$
badania lekarskie - 2 x 160 NZ$
badania krwi - 2x 90 Nz$
rentgen 2x 80 NZ$
podanie o pobyt stały 700 Nz$
zaświadczenie o niekaralności: 130 NZ$ (dozgonna [...]

Przeczytaj cały Post »

Małe zwycięstwo w wielkiej wojnie

Wreszcie, po wielu próbach starania, udało nam się uzyskać pożyckę pod moją przyszłą rezydenturę(pozwolenie na pobyt stały). Co prawda płacę za to ręką i nogą w odsetkach, ale wyjścia nie ma… jak trzeba to trzeba. Dziwne jest natomiast, że mimo iż pieniądze mamy na koncie, to tak naprawdę ich nie mamy, bo bak twierdzi że [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »