Ostatnio prześladuje mnie ten właśnie utwór – w sumie nigdy nie byłem wielkim fanem Boba Dylana, ale po usłyszeniu tej piosenki na początku “Watchmenów” coś we mnie kliknęło i nie mogę przestać jej słuchać. Prawdopodobnie przypomina mi o tych wszystkich zmianach które się wokół mnie dokonały w ostatnich latach…
Ostatnio stuknęła mi 30tka. Nie świętowałam specjalnie, [...]
Archiwum kategorii ‘Osobiste’
Times, they are a-changin…
Opublikowany w Osobiste sierpień 9, 2009 | Zostaw Komentarz »
Pożegnanie przyjaciela
Opublikowany w Osobiste maj 13, 2009 | 1 komentarz »
W niedzielę musiałem pożegnać jednego z najlepszych przyjaciół jakich miałem – mojego kota Toffee. Wciąż ciężko mi o tym pisać, straciłem już w życiu kilka zwierzaków, ale śmierć mojego kociaka dotknęła mnie szczególnie.
W sobotę po południu nasz ośmiomiesięczny maluch doczłapał jakoś do drzwi wejściowych krwawiąc z pyszczka. Lisa wzięła go natychmiast do weterynarza, który potwierdził [...]
Krótkie podsumowanie dni ostanich:
Opublikowany w Osobiste marzec 27, 2009 | 1 komentarz »
Może żeby było prościej i krócej napiszę w podpunktach:
+ Kupujemy nowe łózko (nawet nie pytajcie za ile…). Trzeba będzie wypróbować materac :> ;
+ Stefan robi postępy w chodzeniu;
+ Wreszczie w bibliotece mają (i to zarezerwowany dla mnie!) cały cykl Hobbsa o skrytobójcy (“Assasin’s apprentice” “Assasin Quest”, “Royal Assasin”)
+ Znowu się ociepliło (choć nie ma upału) [...]
Efekt motyla
Opublikowany w Osobiste luty 12, 2009 | Zostaw Komentarz »
Chyba każdy z was słyszał, że gdyby wystarczająco długu grzebać wciągu przyczynowo skutkowym, można udowodnić iż trzepot skrzydeł motyla w Australii może wywołać huragan w USA. Pokazano to całkiem ciekawie w “Mieście zaginionych dzieci”, gdzie jedna łza potrafiła spowodować katastrofę (próbowałem znaleźć ten fragment na sieci, bez skutku), podobnie zresztą jak tytułowym Butterly Effect. W [...]
Z wizytą u posła
Opublikowany w Osobiste luty 11, 2009 | Zostaw Komentarz »
Chyba zaczyna się robić trochę szumu koło mojej sprawy – za radą znajomego odwiedziliśmy posła do parlamentu (MP) który wysłuchał naszej sprawy – widać tutaj parlamentarzyści pracują, nie tak jak pewien senator, którego “obowiązki” (głownie przyjacielska korespondencja na koszt pastwa z lokalnymi oficjelami) poznałem dzięki pewnej niegdyś bliskiej mi osobie. Okazało się że podobna sytuacja [...]
Melancholijnie
Opublikowany w Osobiste luty 4, 2009 | Komentarzy: 2 »
Zapewne wielu z was ma zainstalowaną Picassę – naprawdę świetny i darmowy program do zarządzania obrazkami. Jedną z jego cech jest to, iż sam wyszukuje pliki graficzne na komputerze i wrzuca je do głównej bazy danych.
Dzisiaj z nudów odpaliłem Picassę i zacząłęm przewijać… o mamo, ileż wspomnień się nazbierało, na wpół zapomniane fotografie, jakieś obrazki [...]
Powrót na start
Opublikowany w Osobiste luty 3, 2009 | Zostaw Komentarz »
Dziękuję bardzo za wszystkie słowa otuchy, naprawdę przeżyliśmy ciężkie chwile. Najpierw może wyjaśnię co się naprawdę stało: otóż okazało się że jednym z wymagań jest znajomość czworga ludzi, którzy znają cię przynajmniej 5 lat (i są obywatelami NZ), przeto i ja musiałbym tutaj być przez minimum 5 lat. Problem w tym, iż nikt ponoć o [...]
Odliczanie
Opublikowany w Osobiste styczeń 22, 2009 | Zostaw Komentarz »
Rozpoczęło się dla mnie wielkie odliczanie: 9/02/09 wyjeżdżam by wstąpić do Królewskich Powietrznych Sił Zbrojnych Nowej Zelandii (RNZAF)! Droga przede mną długa (na szczęście spora część będzie samolotem) i do domu będzie daleko , na dodatek podobno mamy lecieć przez Christchurch, co dorzuca jakieś 3 godziny w autobusie. Niestety oznacza to czasowe rozstanie z Lisą [...]
Zlot rodzinny
Opublikowany w Osobiste styczeń 9, 2009 | 1 komentarz »
W niedzielę urzadzamy chrzciny naszego Stefka, więc Lisa się postarała przyciągnąć na tą imprezę jak najwięcej rodziny, w tym swojego brata Nijela. W sumie to jeszcze nie miałem okazji poznać nikogo z męskiej części jej krewniaków (nie licząc jednego klepniętego kuzyna) więc jakiś aki niepokój we mnie narastał. Miałem w zasadzie trzy powody do niepokoju:
Nijel [...]
Fucha w reklamie
Opublikowany w Osobiste wrzesień 16, 2008 | Komentarzy: 28 »
Update: Dziękuję wszystkim za pomoc, niestety nie wygrałem (byłem 3ci).
Kilka tygodni temu zostałem zaproszony na imprezę mającą promować Napier (czyli miasto gdzie mieszkam) za granicą, gdzie zaproszono grupę talk z kilkudziesięciu cudzoziemców którzy mieli “szczęście” włąśnie zamieszkać w tym “cudnym zakątku świata”. Imprezka jak imprezka – burmistrzowa sobie pogadała jak to jest dumna, jakiś [...]