Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z luty, 2009

Australia w ogniu

Ok, nauczka dla mnie – powinienem wrzucić obrazki na własny serwer…

Przeczytaj cały Post »

Efekt motyla

Chyba każdy z was słyszał, że gdyby wystarczająco długu grzebać wciągu przyczynowo skutkowym, można udowodnić iż trzepot skrzydeł motyla w Australii może wywołać huragan w USA.  Pokazano to całkiem ciekawie w “Mieście zaginionych dzieci”, gdzie jedna łza potrafiła spowodować katastrofę (próbowałem znaleźć ten fragment na sieci, bez skutku), podobnie zresztą jak tytułowym Butterly Effect. W [...]

Przeczytaj cały Post »

Z wizytą u posła

Chyba zaczyna się robić trochę szumu koło mojej sprawy – za radą znajomego odwiedziliśmy posła do parlamentu (MP) który wysłuchał naszej sprawy – widać tutaj parlamentarzyści pracują, nie tak jak pewien senator,  którego “obowiązki” (głownie przyjacielska korespondencja na koszt pastwa z lokalnymi oficjelami) poznałem dzięki pewnej niegdyś bliskiej mi osobie. Okazało się że podobna sytuacja [...]

Przeczytaj cały Post »

Melancholijnie

Zapewne wielu z was ma zainstalowaną Picassę – naprawdę świetny i darmowy program do zarządzania obrazkami. Jedną z jego cech jest to, iż sam wyszukuje pliki graficzne na komputerze i wrzuca je do głównej bazy danych.
Dzisiaj z nudów odpaliłem Picassę i zacząłęm przewijać… o mamo, ileż wspomnień się nazbierało, na wpół zapomniane fotografie, jakieś obrazki [...]

Przeczytaj cały Post »

Ok, życie mi dokopało. No ale zamiast kupować ciemny tusz i chwalić się sznytami na nadgarstkach postanowiłem mimo wszystko spojrzeć na to z jaśniejszej strony: najlepszą rzeczą w tym że nie jadę, jest to… że nie jadę. Czyli nie będzie przeprowadzki, długiego rozstania z Lisą i Stefkiem itp. Świat się nie skończył
[...]

Przeczytaj cały Post »

Powrót na start

Dziękuję bardzo za wszystkie słowa otuchy, naprawdę przeżyliśmy ciężkie chwile. Najpierw może wyjaśnię co się naprawdę stało: otóż okazało się że jednym z wymagań jest znajomość czworga ludzi, którzy znają cię przynajmniej 5 lat (i są obywatelami NZ), przeto i ja musiałbym tutaj być przez minimum 5 lat. Problem w tym, iż nikt ponoć o [...]

Przeczytaj cały Post »

Żegnajcie marzenia

Właśnie dostałem telefon – pokazuje się że znaleźli przyczynę iż nie mogą mnie przyjąć do Air Force… 9 dni przed terminem przyjęcia, w momencie gdy zacząłem się już pakować, zrezygnowałem z roboty i złożyliśmy wypowiedzenie za mieszkanie.
Nie wiem co teraz zrobię.

Przeczytaj cały Post »