Ok, nauczka dla mnie – powinienem wrzucić obrazki na własny serwer…
Archiwum z luty, 2009
Australia w ogniu
Opublikowany w News, Otagowano Australia, koala, pożar, pożar buszu luty 13, 2009 | 1 komentarz »
Efekt motyla
Opublikowany w Osobiste luty 12, 2009 | Zostaw Komentarz »
Chyba każdy z was słyszał, że gdyby wystarczająco długu grzebać wciągu przyczynowo skutkowym, można udowodnić iż trzepot skrzydeł motyla w Australii może wywołać huragan w USA. Pokazano to całkiem ciekawie w “Mieście zaginionych dzieci”, gdzie jedna łza potrafiła spowodować katastrofę (próbowałem znaleźć ten fragment na sieci, bez skutku), podobnie zresztą jak tytułowym Butterly Effect. W [...]
Z wizytą u posła
Opublikowany w Osobiste luty 11, 2009 | Zostaw Komentarz »
Chyba zaczyna się robić trochę szumu koło mojej sprawy – za radą znajomego odwiedziliśmy posła do parlamentu (MP) który wysłuchał naszej sprawy – widać tutaj parlamentarzyści pracują, nie tak jak pewien senator, którego “obowiązki” (głownie przyjacielska korespondencja na koszt pastwa z lokalnymi oficjelami) poznałem dzięki pewnej niegdyś bliskiej mi osobie. Okazało się że podobna sytuacja [...]
Melancholijnie
Opublikowany w Osobiste luty 4, 2009 | Komentarzy: 2 »
Zapewne wielu z was ma zainstalowaną Picassę – naprawdę świetny i darmowy program do zarządzania obrazkami. Jedną z jego cech jest to, iż sam wyszukuje pliki graficzne na komputerze i wrzuca je do głównej bazy danych.
Dzisiaj z nudów odpaliłem Picassę i zacząłęm przewijać… o mamo, ileż wspomnień się nazbierało, na wpół zapomniane fotografie, jakieś obrazki [...]
Look alwyas at the bright side..
Opublikowany w News luty 4, 2009 | Zostaw Komentarz »
Ok, życie mi dokopało. No ale zamiast kupować ciemny tusz i chwalić się sznytami na nadgarstkach postanowiłem mimo wszystko spojrzeć na to z jaśniejszej strony: najlepszą rzeczą w tym że nie jadę, jest to… że nie jadę. Czyli nie będzie przeprowadzki, długiego rozstania z Lisą i Stefkiem itp. Świat się nie skończył
[...]
Powrót na start
Opublikowany w Osobiste luty 3, 2009 | Zostaw Komentarz »
Dziękuję bardzo za wszystkie słowa otuchy, naprawdę przeżyliśmy ciężkie chwile. Najpierw może wyjaśnię co się naprawdę stało: otóż okazało się że jednym z wymagań jest znajomość czworga ludzi, którzy znają cię przynajmniej 5 lat (i są obywatelami NZ), przeto i ja musiałbym tutaj być przez minimum 5 lat. Problem w tym, iż nikt ponoć o [...]
Żegnajcie marzenia
Opublikowany w News luty 1, 2009 | Komentarzy: 2 »
Właśnie dostałem telefon – pokazuje się że znaleźli przyczynę iż nie mogą mnie przyjąć do Air Force… 9 dni przed terminem przyjęcia, w momencie gdy zacząłem się już pakować, zrezygnowałem z roboty i złożyliśmy wypowiedzenie za mieszkanie.
Nie wiem co teraz zrobię.